Komunikaty duszpasterskie - 12.04.2020 r - WIELKANOC + Słowo


Komunikaty duszpasterskie - 12.04.2020 r - WIELKANOC + Słowo

  1. Dzisiaj NIEDZIELA WIELKANOCNA – pamiątka Zmartwychwstania Pana Jezusa. Msze św. dziś i jutro /II święto/ według porządku niedzielnego, jednak zgodnie z zarządzeniem władz państwowych i kościelnych do 19 IV z ograniczoną liczbą wiernych do 5 osób. Kuria Metropolitalna wszystkim o tym przypomina, prosi wiernych o zrozumienie sytuacji, a księży Proboszczów o przestrzeganie tego zarządzenia.

  1. W związku z zaistniałą sytuacją prosimy o duchową jedność i modlitwę za pośrednictwem mediów. Zachęcamy do korzystania z transmisji radiowych, telewizyjnych i internetowych.

  1. Trwa w Kościele Nowenna /8 dni/ przygotowująca wiernych do Niedzieli Miłosierdzia /19 IV/. Polega ona na codziennym odmawianiu Koronki do Bożego Miłosierdzia – do czego zachęcamy gorąco wszystkich w domach. Odwołujemy się do „Dzienniczka” siostry Faustyny, w którym Pan Jezus zapewnia siostrę o niezliczonych laskach związanych z przeżywaniem tego nabożeństwa i Niedzieli Miłosierdzia. W naszym kościele dziś i jutro Nowenna przed wieczorną Mszą św. /o 18.45/; w tygodniu po wieczornej Mszy św.

  1. Od dziś do przyszłej niedzieli trwa tzw. Oktawa Wielkanocna. Charakter Oktawy znosi post piątkowy, czyli w najbliższy piątek można będzie spożywać pokarmy mięsne.

  1. Kancelaria do odwołania czynna jest tylko po południu. Terminy intencji mszalnych można rezerwować telefonicznie. Prosimy o potwierdzanie rezerwowanych wcześniej terminów i podawanie konkretnych intencji mszalnych. Msze św. są sprawowane codziennie o stałych godzinach: 7; 8 i 18; na Mszach św. możliwość spowiedzi.

  1. Dziękujemy za pamięć i troskę o funkcjonowanie parafii w tym trudnym czasie - za indywidualne ofiary składane w kancelarii, do puszek w kościele i przesyłane na konto parafii – Bóg zapłać. Numer konta dostępny jest na stronie internetowej Parafii Przemienienia Pańskiego w Łodzi.

  1. Jak zawsze zachęcamy do lektury prasy katolickiej – dziś do nabycia podwójny świąteczny numer tyg. „Niedziela” /10 zł/, „Gość Niedzielny” i mały Gość dla dzieci.

  1. Świątecznymi życzeniami obejmujemy mieszkańców naszej parafii, w sposób szczególny pozdrawiamy i zapewniamy o modlitwie osoby starsze, chore, dotknięte różnymi doświadczeniami. Wszystkim życzymy, aby Zmartwychwstały Pan napełniał Wasze serca pokojem i pozwolił z ufnością i nadzieją patrzeć w przyszłość. Błogosławionych, spokojnych, miłych i zdrowych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

  1. W ostatnim tygodniu odeszli do wieczności: śp. Stanisława Połeć l.94; Jakub Pietrzak l.39 i Stanisław Antosik l.76 – wieczny odpoczynek…

​​

Słowo na Wielkanoc

Przeżywamy kolejną w naszym życiu Wielkanoc. Kolejną, ale zarazem wyjątkową. Takiej, jak tegoroczna, nie przeżywała jeszcze ludzkość nigdy. Niemalże puste nasze kościoły, zakaz gromadzenia się i publicznego święcenia pokarmów na stół wielkanocny, organizowania uroczystych procesji Wielkanocnych, ograniczenia w kontaktach ludzkich – wszyscy przyznamy rzeczywistość przygnębiająca. Potrzeba w niej naszej wiary, naszego zaufania Bogu i nadziei.

Wydarzenia ostatnich tygodni sprawiły, że jesteśmy jak Apostołowie zamknięci w Wieczerniku, którzy chronią się przed prześladowaniem. My też zamknięci. Chronimy się przed niewidzialnym wrogiem – KORONAWIRUSEM, który dotyka człowieka śmiercionośnym jadem gdzie chce, kiedy chce i kogo chce.

Wielkanoc to jednak święta nadziei. Spójrzmy zatem raz jeszcze na wydarzenia poranka Zmartwychwstania, jakie miały miejsce 2 tys. lat temu. Wydarzenia, które ukazały sens ludzkiego życia, cierpienia, smutku a nawet śmierci. Wydarzenia, które stanowią fundament naszej wiary, bo „gdyby Chrystus nie Zmartwychwstał, próżna byłaby nasza wiara”.

Zapewne po Wielkim Piątku na wielką próbę wystawiona była wiara Apostołów. Mogli sobie myśleć: tyle mówił, tyle zapowiadał, dawał tyle nadziei – i co? Skończył jak złoczyńca, razem z łotrami, na krzyżu. To już trzeci dzień, jak się to stało.

Pan Jezus nie rzuca jednak słów na wiatr. To co wcześniej zapowiadał oto się spełnia. Poranek trzeciego dnia wstrząsnął nimi do głębi. Możemy sobie wyobrazić, co czuli uczniowie Jezusa, kiedy niewiasty oznajmiły im, że grób jest pusty. Pierwsza myśl, że ktoś wykradł ciało Pana z grobu. Z niedowierzaniem Piotr i Jan, co sił w nogach podążają /biegną/ do grobu, aby to sprawdzić. Znajdują tylko prześcieradła i chusty – czyli nikt nie wykradł ciała, bo przecież gdyby ktoś wykradł zabrałby też prześcieradła, w które ciało było owinięte. Zrozpaczona i załamana sytuacją Maria Magdalena nie dowierza, nie może sobie poradzić tym, co się stało. Szuka i płacze – płacze i dalej szuka. W tej rozpaczy i bieganinie nie poznała żywego Jezusa, myśląc że to ogrodnik. Dopiero kiedy zwrócił się do niej po imieniu.

Pusty grób, leżące płótna i chusta przemówiły do serc i umysłów Piotra i Jana. W swojej Ewangelii Jan daje świadectwo: „… ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych”.

Inni uczniowie, po tym co usłyszeli uciekają z Jerozolimy. Udają się do oddalonego o ok. 10 km Emaus. Są dalecy od tego, aby przypuszczać, że Jezus mógł Zmartwychwstać. Poznali Go dopiero przy stole po łamaniu chleba. Kiedy mimo zamkniętych drzwi stanął pośród nich i ich pozdrowił „Pokój Wam” i uspokoił „Nie lękajcie się”. Wówczas uspokoiły się ich serca; zrozumieli, że to jest ON.

Jak my dziś przeżywamy fakt Zmartwychwstania Jezusa? Czy naprawdę wierzymy w to? W tej dzisiejszej rzeczywistości, czy wierzymy, że On żyje i jest pośród nas? Przecież tyle w ludzkich sercach uzasadnionych lęków, obaw, tyle trwogi i niepokoju.

On przychodzi do wszystkich ludzi dobrej woli, mimo zamkniętych drzwi domów. Przychodzi, by powiedzieć „Pokój Wam”; by uspokoić ludzkie serca. Niech się nie trwożą Wasze serca. Pyta jednak: „Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. …Ja jestem Zmartwychwstanie i Życie”. Pozwólmy Mu zasiąść razem z nami do stołu. Pozwólmy Mu działać, by przemieniał swoją mocą nasze serca i myśli; by leczył poranione relacje międzyludzkie. Pozwólmy, aby nam wszystkim błogosławił i przeprowadził bezpiecznie po wzburzonych falach współczesnego oceanu zagrożeń ludzkości – zarówno fizycznych jak i duchowych.

Dietrich Bonhoeffer w jednym ze swoich listów pisał;

Wierzę, że Bóg może i chce ze wszystkiego uczynić dobro – również z tego, co najgorsze. Do tego potrzebuje ludzi, którzy ze wszystkiego potrafią zrobić najlepszy użytek. Wierzę, że Bóg w każdej podbramkowej sytuacji daje nam tyle odporności, ile potrzebujemy. Ale nie daje jej nam z góry, abyśmy nie ufali sobie samym, ale Jemu. W takim zawierzeniu trzeba pokonać wszelki lęk przed przyszłością. Wierzę, że także nasze błędy i pomyłki nie są daremne i że Bogu uporządkowanie ich nie sprawia większych trudności, niż uporządkowanie naszych pozornie dobrych uczynków. Wierzę, że Bóg nie jest Fatum zawieszonym w bezczasie, ale, że czeka On i odpowiada na właściwe modlitwy i odpowiedzialne czyny”.